30 lipca 2015

Nibynóżki, czyli post niby o tańcu

Ten post nie wyszedł by dzisiaj, gdyby nie kochana Alpaka, która zmotywowała mnie do pracy. Z całego tanecznego serduszka dziękuję!

***

Dzisiaj chciałabym napisać coś o tańcu, który towarzyszy mi już od 4 roku życia. 
"Podczas każdego tańca, któremu oddajemy się z radością, umysł traci swoją zdolność kontroli, a ciałem zaczyna kierować serce." Paulo Coelho 
Pisanie i taniec dają mi jedną z najważniejszych rzeczy w moim życiu, wolność. Moja wyobraźnia nie ma granic, aby choć trochę okiełznać chaos w mojej głowie muszę jego część przysłowiowo, przelać na papier. Słowa płyną same nim zdążę cokolwiek przemyśleć. 
W tańcu nie ma rzeczy niemożliwych. Możesz znaleźć się gdzie tylko zapragniesz w każdej chwili. Czasami mam wrażenie, że dryfuję po niezbadanych wodach, albo stoję na czele armii. Wszystko zależy od ciebie i muzyki.
Gdy coś tworzymy, choreografię, piosenkę, rysunek, tekst, nie możemy się z tym chować. Nie wiem jak wy, od razu rozpoznaje kiedy człowiek włożył w coś część siebie. Dzięki temu to wszystko jest takie wyjątkowe! W czasie gdy świat tak szybko pędzi na przód możemy zgubić po drodze siebie. Już dawno uświadomiłam sobie, że w którymś momencie stało się tak ze mną, nawet nie wiem kiedy. W niewielu rzeczach potrafię odnaleźć skrawki siebie.Taniec... dzięki niemu nie tak trudno zapomnieć o wszystkim, co jest na zewnątrz. Dlatego czasami włączam muzykę i tańczę, gdy wokół mnie świat się zawala.
"Nietzsche powiedział, że czasem dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle, że można uczynić tylko jedno z dwojga - śmiać się albo oszaleć. Dzisiaj trzecią możliwością jest taniec."Jonathan Carroll 
Jaki jest wasz sposób na odkrywanie siebie? Na koniec parę inspirujących zdjęć.















Do następnego wpisu!



4 komentarze:

  1. PISZ WIĘCEJ. Łykam Twoje posty natychmiast, kiedy tylko się do nich dorwę. Czytając ten poczułam, że chciałabym zacząć tańczyć (mimo że jestem no cóż... jaka jestem :D), bo tak niesamowicie opisujesz swoją pasję, że wydaje mi się ona wręcz magiczna. Moim sposobem na odnalezienie siebie jest pisanie. Niestety (albo właśnie na szczęście) do szuflady. Kiedy jakiś ciekawy i intrygujący pomysł przyjdzie mi do głowy niemal natychmiast przelewam go na papier. Jednak uważam, że nie ujmuję tego we w miarę przyzwoity sposób, więc zachowuję moje amatorskie notki dla siebie i tylko dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, strasznie dziękuję za takie słowa. A co do pisania, może warto byłoby pokazać to komuś, kto umiałby to obiektywnie ocenić, bo wiem, że czasami źle oceniamy swoje pace ;)

      Usuń
  2. Nominacja do LBA padła właśnie na Ciebie :)
    Zapraszam na http://takieksiazki.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-po-raz-trzeci-lba-3.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, bardzo interesujący. Kilka lat temu chciałam zacząć przygodę z tańcem, niestety nieco pomyliłam się do zajęć i po pierwszej nieudanej lekcji zrezygnowałam. Szkoda...

    carrrolinax3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń