24 lipca 2015

S.O.S. - problemy i ja

                Tym postem chciałabym bardzo podziękować pewnym osobnikom. Jeden jest zawsze przy mnie i mnie rozumie. Drugi jest w stanie mnie wysłuchać i uspokoić. Trzeci,, nieświadomy, jak bardzo wpływa na moje życie.

***

                Myślę, ze dobrym posunięciem byłoby rozpoczęcie blogowania od jakiegoś lekkiego wpisu. Tak, aby zainteresować czytelników. Jednak nie umiem pisać o czymś, co mi w tej chwili nie leży na sercu. Jest jeden temat, który, aż domaga się o spisanie.
                Każdy z nas ma problemy, nawet jeśli ich nie zauważamy, są one częścią naszego życia. Prawdą jest, że większość, jak nie wszystkie, tworzymy sami. Problemy to nieuniknione skutki naszych decyzji. Jak jednak sobie z nimi poradzić? Każdy ma inny „sposób”. Chciałabym wam przedstawić te, które zdążyłam zaobserwować:

a)      „REAKCJA OBRONNA”
Zamiast przyjąć oferowaną pomoc odtrącamy ją, myśląc, że nikt nas nie rozumie, poradzimy sobie z tym sami, nie chcemy nikogo w to wciągać, a tym bardziej go krzywdzić. Bardzo zły sposób.

b)      „PĘPEK ŚWIATA”
Za wszelką cenę próbujemy zwrócić na siebie uwagę. Potrzebujemy, aby reszta świata zwróciła się ku nam. Czasami, aż narzucamy się innym, często rozżalając się nad sobą. Pragniemy, aby jak najwięcej osób nam współczuło i próbowało pomóc. 
To dość ciężki przypadek ze względu na trudności w uświadomieniu sobie tego, co robimy.

c)       „DOBRY DUSZEK”
Aby zapomnieć o swoich problemach zajmujemy się problemami reszty świata (dobry cel dla powyższego rodzaju).  Im więcej pomagamy tym teoretycznie lepiej się czujemy. Ah, ta świadomość niesienia pomocy uciśnionym. Wszystko to tylko pozory, ponieważ po drodze gubimy samych siebie.

d)      „MASKA”
Na co dzień nakładamy tak zwaną „maskę”. Udajemy, że wszystko jest dobrze, nie dajemy nic po sobie poznać. W głębi duszy pragnąc by ktoś tylko na nas spojrzał. Chyba najczęstsza z przyjmowanych postaw. Nie muszę mówić, że niesie to za sobą katastroficzne konsekwencje.

e)      „NAJLEPSZY PRZYJACIEL (W JEDNĄ STRONĘ)”
Znajdujemy jedną osobę, na którą wylewamy wszystkie swoje żale, zapominając jednak, że ktoś na świecie także może mieć problemy. Całkowita uwaga skupiona ma być tylko na naszej osobie. Proszę tych, którzy tak robią, po prostu N.I.E.

To tylko pare przykładów, z którymi miałam bliższe zetknięcie. Trzeba pamiętać, aby nie obarczać swoimi problemami osoby, które nie mają pojęcia jak nam pomóc lub nie ma chęci by to robić. Nie można pochopnie wybierać osoby, której mówimy o problemie. Bez względu na wszystko, świat jest okrutny i tak samo jak ludzie, nie darzy się zaufaniem byle kogo. Jeśli mogę wam coś poradzić w kwestii wyboru, nie ma lepszej osoby niż rodzic lub ktoś z rodziny. Co do naszych rówieśników, znajomych zastanowiłabym się dwa razy. Osoba, którą darzymy pełnym zaufaniem może okazać się fałszywa. 
Nigdy nie zamykajmy się w sobie. Niektórych problemów nie damy rady sami rozwiązać, czasami nawet bliscy nam nie pomogą. Wtedy należy skontaktować się ze specjalistą. Nie bójcie się prosić o pomoc, to nie jest żadna ujma, nie jest to łatwe, ale to właśnie definiuje, czy jesteśmy silni.

Napiszcie w komentarzu jak wy radzicie sobie w trudnych sytuacjach i czy spotkaliście się z którymś typem.
Do następnego wpisu.

               



7 komentarzy:

  1. Świetny post naprawdę �� taki dojrzały �� ja niestety cos wiem na temat problemów bo tez sie z nimi spotkałam. Na szczęście mam osobę na której mogę polegać, bo wiem ze zawsze mi pomoże i wysłucha. Mam tez nadzieje, ze ta osoba wie, ze na mnie tez może polegać. Ja niestety często stosuje sposób "reakcja obronna" i "maska", jednak nie wychodzi to zbyt dobrze. Naprawdę super tekst ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, to dla mnie bardzo ważne słowa.

      Usuń
  2. Wcale to co napisalas nie jest głupie. Ciekawy post
    http://justine-and-nicole.blogspot.com/?m=1
    Zapraszamy na nowy post.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój post wydaje mi się taki mądry, że nie wiem jak go skomentować. Szacun, pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Najlepszy przyjaciel w jedną stronę" - zdecydowanie znam z autopsji niestety. To, co napisałaś nie jest głupie, a wręcz przeciwnie - bardzo mądre! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. to z przyjacielem w jedną stronę jest bardzo życiowe. Mądrze piszesz...
    http://maja-sum.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. szukałam siebie w tych opisach ale nic do mnie nie pasuje :P jednak zauważyłam te postawy u ludzi :)
    http://przygody-mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń