13 listopada 2016

20. Międzynarodowe Targi Książki

               30 października razem z moim Moondrive’owym squadem wybrałam się na pewne wydarzenie. Mowa oczywiście o corocznych Targach Książki w Krakowie. Spędziłyśmy całą niedzielę w EXPO, rozkoszując się widokiem tylu cudeniek. Szłyśmy od wydawnictwa, do wydawnictwa ciesząc się wspaniałą atmosferą. Jednakże nie mogło się obyć bez pewnego „dodatku”.


               Wszystkie przyszłyśmy w przebraniach Gryfonek. Kilka osób zatrzymywało nas, aby spytać o szalik Gryffindoru, który nosiła Nuki. Teraz mała dygresja, gdy Nuki dumnie obnosiła się z szalem faworytów Dumbledora, ja miałam na sobie krawat w czerwono-złote pasy. Haczyk jest taki, że szalik należał do mnie, a krawat, do Nuki. Dopiero pod koniec imprezy, gdy sobie je oddawałyśmy nasza koleżanka spytała, po co w ogóle się zamieniałyśmy? Dopiero wtedy dotarło do nas, że tak naprawdę każda mogła ubrać swoją część garderoby.

*Chwila przerwy na uderzenie dłonią w czoło.*

               Co do targowych zdobyczy, ponieważ od jakiegoś czasu nie czytam za wiele wiedziałam, że ilość kupionych w tym roku książek nawet w połowie nie dorówna poprzednim latom. Zaopatrzyłam się jedynie w przedpremierowy, drugi prequel „Więźnia Labiryntu”. Ciekawostka, „Kod Gorączki” zjadłam w całości dzień później.

Nie wzięłam jednak pod uwagę, że na targach są również komiksy. Z sideł rysunkowego świata musiałam być wyrywana siłą. Plan zakupowy był taki, nie mogło zabraknąć Harley, jakiejś innej bohaterki DC (niestety nie zdobyłam numeru z Poison Ivy), jakiegoś komiksu z Marvela, egzemplarzu wybranego na ślepo i Flasha (nie znalazłam satysfakcjonującej mnie okładki)

Oprócz tego w moje łapska wpadły magazyny psychologiczne, mini książka magazynu „Charaktery”, czyli „Psychologia w szkole – na pomoc wykluczonym” oraz dziennik na 2017 rok. Prawie zapomniałam o specjalnej zdobyczy. Pod ladą na jednym stoisku z komiksami zauważyłam coś znajomego. Okazało się, że było to wydanie dwudziestu plakatów "Pory na przygodę"! Teraz wiecie, jak po targach wygląda mój pokój...

Podsumowując, do mojego zbioru trafiły:


                1.      DC Universe Rebirth „Batgirl and the Birds of Prey” issue 3
















2.      Marvel „Rocket Raccoon” 008 variant editio
















3.      DC Universe Rebirth „Harley Quinn” issue 2
















4.      Image „Reborn” issue 1


















5.      James Dashner "Kod Gorączki"
6.      Adventure Time Poster Book











               




***

               Jestem bardzo zadowolona z przebiegu krakowskich targów. Wszystko, co potrzebne spoczywa teraz na moich półkach. Ten wspaniały dzień zakończył się 17-godzinną drzemką. Może wy też zameldowaliście się na tym wydarzeniu? Piszcie w komentarzach.

Do następnego posta!


4 komentarze:

  1. Kocham, kocham, kocham Targi Książki. Czekam na nie praktycznie całe 12 miesięcy każdego roku i zawsze mówię sobie, że kupię więcej niż poprzednio, ale jak na razie nigdy się to nie udało :D W tym roku kupiłam aż.. 3 książki.. Jeej.. No dobra, ale za rok kupię więcej, tak? xD Niezapomniane przeżycia, kiedy to z ust Gandalfa padło do mnie słowo "sorry", kiedy przypadkowo na niego wpadłam albo kiedy otworzyłam Kod Gorączki na pierwszej stronie i zaczęłam krzyczeć 'Newt', zapominając, że wokół mnie jest mnóstwo ludzi.. Ach, to było wspaniałe. Za rok też idziemy, ale każda w swoim dodatku naszyjnym (właśnie że jest takie słowo, przed chwilą je wymyśliłam).
    Ale mi długi komentarz wyszedł, aż jestem z siebie dumna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postarałaś się z komentarzem, a za rok to my w ogóle ful wypas cosplay

      Usuń
  2. Super pozycje trafiły do twojego zbioru. Takie targi to musi być super sprawa :)

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Są wspaniałe, polecam się wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń